Flash przeszedł do historii projektowania webowego

Z końcem grudnia firma Adobe oficjalnie przestała wspierać Flash – technologię webową pozwalającą na publikowanie online interaktywnych animacji. Ostateczny koniec Flasha to pewne domknięcie zmian w sieci, które obserwujemy już od pierwszej dekady lat dwutysięcznych.

Flash został opracowany w 1996 roku firmie FutureWave Software, jeszcze w tym samym roku przejętej przez Macromedia. W 2005 roku odpowiedzialność za rozwój tej technologii przejęła firma Adobe – Flash był oprogramowaniem zamkniętym i własnościowym, czym odróżniał się od podstawowych technologii budujących WWW, takich jak język HTML, określający strukturę stron internetowych, czy protokół HTTP umożliwiający ich publikowanie w sieci.

Jak pisze historyczka Megan Sapnar Ankerson, w połowie lat 90-tych Flash umożliwił urzeczywistnianie się nowej wizji WWW, różniącej się radykalnie od statycznego, tekstowego Webu imitującego dokumenty papierowe lub drukowaną prasę. Flash łączył w jedno interaktywne elementy, animacje, dźwięk i wideo – dzięki niemu twórcy stron internetowych mogli eksperymentować z nową estetyką i nowymi funkcjonalnościami. W dobie wojen przeglądarkowych (browser wars), kiedy przygotowanie strony internetowej wyświetlanej w ten sam sposób w każdej przeglądarce było dużym wyzwaniem, zastosowanie Flasha zapewniało pożądaną stabilność wyglądu strony i interakcji z nią. Ankerson przekonuje, że do początku lat dwutysięcznych Flash uosabiał komercjalizację i profesjonalizację Webu i wzrost jego popularności można łączyć z optymizmem rynków wobec nowego medium, które zrewidował dopiero kryzys bańki internetowej z lat 2000-2002.

Flash krytykowany był jako technologia ignorująca podstawowe założenia sieci nie tylko co do otwartości standardów i kodu źródłowego, ale też za odrzucanie założeń dostępności stron WWW – w latach największej popularności Flasha przygotowywano za jego pomocą nie tylko interaktywne prezentacje zawartości stron, ale też system nawigacji po jej elementach – taka treść nie mogła być dostępna dla osób niepełnosprawnych korzystających ze specjalnych przeglądarek „czytających” treści witryny. Do tego wyświetlenie strony z Flashem wymagało zainstalowania w przeglądarce odpowiednich rozszerzeń.

Wokół Flasha rozwinęła się duża społeczność twórców i twórczyń, organizowano konferencje i wydawano podręczniki oraz albumy prezentujące najlepsze prace. W pierwszej edycji bestsellera „New Masters of Flash” (2000) wśród 19 autorów tylko jedna była kobietą. Dizajnerki i programistki walczyły o widoczność własnych projektów dopiero w momencie, kiedy technologia ta zaczęła powoli znikać z mainstreamu – wtedy powstawały projekty takie jak ‘Women in Design’ (Rina Cheung), ‘Don’t You Stop’ (Kylie Gusset), ‘Powagirrrls’ (and Carole Guevin) czy ‘Flash Goddess’, prowadzony przez Ann-Marie Cheung.

Po kryzysie pierwszych lat 2000, Flash przestał być naczelną technologią tworzenia interaktywnych witryn. W 2005 roku Jesse James Garrett zaproponował koncepcję asynchronicznego ładowania treści na stronach internetowych z wykorzystaniem JavaScript – języka, na bazie którego tworzono dynamiczne elementy stron już w końcówce lat 90-tych – odkąd Microsoft zapewnił dla niego wsparcie w swoim Internet Explorerze (dominującym wówczas na rynku przeglądarek), JS nieustannie zyskiwał na popularności i wyparł Flasha, który zaczął być wykorzystywany głównie jako platforma publikowania wideo. Do 2010 roku filmy na YouTube można było oglądać wyłącznie przez Flasha – od tego roku serwis zaczął testować natywne rozwiązania z nowej wersji języka HTML. W 2015 roku ostatecznie zrezygnowano z przestarzałej już wersji playera.

Flash krytykowany był także za podatność na ataki i słabe działanie w systemach mobilnych. Własnościowy charakter i poziom bezpieczeństwa tej technologii krytykował w 2010 roku nawet Steve Jobs w liście otwartym, bardzo mocno skrytykowanym przez zarząd Adobe – dziennikarze portalu Ars Technica sugerują, że Jobs mógł przyspieszyć upadek Flasha. Już rok później Adobe przyjęła HTML5 jako podstawowy standard w budowaniu własnych projektów mobilnych.

Koniec Flasha nie oznacza, że sieć jest dziś w pełni inkluzywna i otwarta. W 2017 roku W3C, organizacja wskazująca kierunki rozwoju Webu i zarządzająca jego standardami technicznymi, przyjęła do specyfikacji języka HTML natywną obsługę licencji DRM. Ostatnie lata pokazują, że powszechne śledzenie użytkowników, czy zamykanie cyrkulacji treści w Webie w tak zwanych walled gardens (np. serwisach społecznościowych) może być z powodzeniem realizowane z wykorzystaniem otwartych standardów i otwartego oprogramowania.

Ankerson, M. S. (2012). Writing web histories with an eye on the analog past. New Media & Society, 14(3), 384-400, https://doi.org/10.1177/1461444811414834.

Tekst opublikowany na zasadach licencji CC BY-SA