Jak COVID-19 poszerzył spektrum rządowej inwigilacji

COVID-19 znacznie przyspieszył budowę państwa nadzoru i inwigilacji – uważa dyrektorka brytyjskiej organizacji Big Brother Watch zajmującej się obroną praw człowieka w świecie cyfrowym, Silkie Carlo. W rozmowie z magazynem “New Statesman” Carlo oceniła, że znaczne wzmocnienie inwigilacji rządowej w czasie pandemii nie byłoby możliwe, gdyby nie odbywająca się równolegle rewolucja technologiczna.
Jak rządy zwiększyły inwigilacje przez covid-19 - mediaphilia.pl

COVID-19 znacznie przyspieszył budowę państwa nadzoru i inwigilacji – uważa dyrektorka brytyjskiej organizacji Big Brother Watch zajmującej się obroną praw człowieka w świecie cyfrowym, Silkie Carlo. W rozmowie z magazynem “New Statesman” Carlo oceniła, że znaczne wzmocnienie inwigilacji rządowej w czasie pandemii nie byłoby możliwe, gdyby nie odbywająca się równolegle rewolucja technologiczna.

W Wielkiej Brytanii – jak argumentuje działaczka – chcąc walczyć z kryzysem zdrowotnym, społeczeństwo oddało swoje życie prywatne we władanie państwa, które wcale nie jest chętne, by oddać Brytyjczykom prywatność za darmo, lecz targuje się o nią w debatach m.in. nad systemem śledzenia kontaktów w czasie pandemii lub paszportami immunologicznymi.

>> Przeczytaj o tym, jak mają wyglądać europejskie paszporty immunologiczne, tzw. Zielone Certyfikaty Cyfrowe

Zdaniem Silkie Carlo decyzje, które obecnie podejmuje brytyjska administracja, będą miały konsekwencje społecznie odczuwalne latami.

W opinii dyrektorki Big Brother Watch paszporty immunologiczne mogą zmienić Wielką Brytanię w kraj, w którym społeczeństwo zobowiązane jest do noszenia ze sobą dokumentu stanowiącego przepustkę umożliwiającą podejmowanie jakichkolwiek aktywności obywatelskich.

To jednak niejedyne ryzyko – znacznie większym problemem jest rosnący nadzór państwa nad obywatelami. Jako przykład Silkie Carlo podała wszędobylskie kamery monitoringu, które pojawiły się na ulicach i w budynkach publicznych po zamachach 11 września 2001 roku. Jej zdaniem działania, które po tamtych wydarzeniach miały zwiększyć bezpieczeństwo i chronić przed terroryzmem, mimo obietnic, że będą tymczasowe – zostały z nami na zawsze. Jak stwierdziła Carlo, COVID-19, tak samo jak wcześniej terroryzm, może stać się w rękach państwa kolejnym argumentem, by zachowywać się bardziej inwazyjnie wobec obywateli i obywatelek.

W “New Statesman” czytamy, że obawy aktywistki już się materializują – rząd Zjednoczonego Królestwa wykorzystuje zagrożenie epidemiczne m.in. do tego, aby ograniczać prawa obywatelskie i walczyć z protestującymi przeciwko prowadzonej polityce grupami społecznymi.

Gdzie leży największe ryzyko?

Zdaniem Silkie Carlo największy potencjał jako zagrożenie w rękach rządu mają narzędzia biometryczne. Organizacja Big Brother Watch od wielu lat sprzeciwia się m.in. wykorzystywaniu algorytmów rozpoznawania twarzy przez instytucje publiczne i służby – nie zmienia to jednak faktu, że narzędzia tego rodzaju coraz częściej pojawiają się w przestrzeni publicznej, bądź są procedowane przez władze – w czasie epidemii w przyspieszonym tempie.

Rozpoznawanie twarzy ma być według niektórych propozycji w zakresie paszportów immunologicznych powiązane z tymi dokumentami – ma pozwalać na szybką i bezpieczną autoryzację posiadacza zaświadczenia o szczepieniu, który chce np. skorzystać z baru czy kina. Głównym argumentem zwolenników takiego rozwiązania jest to, że wprowadzenie algorytmów rozpoznawania twarzy do autoryzacji informacji o szczepieniach rozwiąże raz na zawsze problem wykluczenia cyfrowego – nie każdy ma smartfona, ale każdy ma twarz, którą można porównać na obrazie rejestrowanym przez kamery ze zdjęciem z biometrycznej bazy danych osób zaszczepionych.

W rozmowie z Carlo czytamy, że wdrożenie tak inwazyjnego systemu może wydawać się obecnie niewielką ceną za powrót do normalności społeczeństwa, które od miesięcy było zamknięte w domach – dyrektorka Big Brother Watch obawia się jednak, że tego rodzaju pomysły to dopiero początek.

Biometria jest niebezpieczna – argumentuje działaczka – bo zmienia ludzką twarz w kod cyfrowy, który pozwala odczytać dowolnemu podmiotowi z dostępem do danych informacje zgromadzone na nasz temat za każdym razem, gdy wyrazi taką wolę, a my przejdziemy w pobliżu kamery wyposażonej w odpowiednie oprogramowanie.

Jednocześnie – jak podkreśla Silkie Carlo – opinia ta nie ma na celu podważenia zasadności radykalnych działań podejmowanych celem ratowania ludzkiego życia w czasie pandemii, a zwrócenie uwagi na to, jak szybko “tymczasowe” rozwiązania zyskują status “permanentnych”.

Szefowa organizacji pozarządowej uważa również, że w społeczeństwie w czasie pandemii zaszła jeszcze jedna niepokojąca zmiana – z bardzo dużą łatwością zaczęliśmy otwarcie mówić o swoich indywidualnych wyborach dotyczących zdrowia, jak np. to, czy byliśmy na kwarantannie lub czy przyjmiemy szczepionkę. Zdaniem Carlo niedaleka stąd droga do całkowitej normalizacji pytań uznawanych do tej pory za bardzo wrażliwe kwestie, dotyczących nie tylko zdrowia, ale i poglądów religijnych, planów reprodukcyjnych czy innych sfer, które wolelibyśmy jednak kontrolować jako prywatne.

Według zapowiedzi Silkie Carlo, kierowana przez nią organizacja będzie sądownie skarżyć decyzje brytyjskiego rządu, jeśli będą one inwazyjne względem praw obywatelskich i praw człowieka.

“Jeśli to wszystko zawiedzie, dojdziemy do punktu, w którym jako jednostki będziemy musieli dokonywać wyborów odnośnie tego, czy przestrzegamy niektórych reguł, czy nie” – ostrzega Carlo w wywiadzie z “New Statesman”. “To szczególnie trudna sprawa do przemyślenia, w szczególności, gdy szacunkiem darzy się praworządność – lecz każdy z nas ma swoje granice, jeśli chodzi o moralność” – dodaje.

Jak zaznacza Silkie Carlo “najłatwiej byłoby się na to wszystko po prostu zgodzić, ale uważam, że to nie jest słuszna droga”.

Total
1
Shares
Powiązane tematy
Czytaj dalej

Facebook pozywa Unię Europejską za… naruszanie prywatności

Facebook zdecydował się wnieść do sądu sprawę przeciwko Komisji Europejskiej w związku z rzekomymi naruszeniami prywatności pracowników koncernu, jakich organ miał dopuścić się podczas prowadzonych przeciw firmie Marka Zuckerberga postępowań dochodzeniowych, które dotyczą naruszania zasad regulujących ochronę konkurencyjności na wolnym rynku.
Total
1
Share