Google ma dużo większy apetyt na dane telemetryczne, niż Apple

Aż dwudziestokrotnie więcej danych telemetrycznych ze smartfonów z Androidem gromadzi Google w porównaniu do Apple’a i iPhone’ów – wykazały badania Douglasa J. Leitha. Pokazują one dobitnie, jak duży apetyt na dane mają producenci systemów operacyjnych smartfonów.
systemy operacyjne prywatność - mediaphilia.pl

Aż dwudziestokrotnie więcej danych telemetrycznych ze smartfonów z Androidem gromadzi Google w porównaniu do Apple’a i iPhone’ów – wykazały badania Douglasa J. Leitha. Pokazują one dobitnie, jak duży apetyt na dane mają producenci systemów operacyjnych smartfonów.

Opublikowany niedawno raport „Prywatność telefonu komórkowego: pomiar danych wysyłanych do Apple i Google przez iOS oraz Android” mówi, że urządzenia z Androidem zbierają dane średnio co 255 sekundy, a te z systemem iOS – co 264 sekundy. Tym samym można powiedzieć, że średnio co 4,5 minuty smartfony udostępniają dane firmom Google i Apple.

Ilość przesyłanych danych znacznie różni się pomiędzy systemami operacyjnymi. Google Pixel wysyła około 1 MB danych do Google’a co 12 godzin. Dla porównania, iPhone wysyła tylko 52 KB do Apple’a. Google tym samym zbiera około 20 razy więcej danych niż Apple.

Android i iOS przesyłają dane nawet, gdy użytkownicy i użytkowniczki na to nie pozwalają

W badaniu sprawdzano udostępnianie danych w sześciu różnych przypadkach, w tym np. przy pierwszym uruchomieniu po przywróceniu ustawień fabrycznych. Zaskakującym jest odkrycie profesora Leitha, że oba systemy operacyjne przesyłają dane, mimo tego, że użytkownik wyraźnie zrezygnował z takiej opcji, jak również i wtedy, gdy użytkownik nie jest i nigdy nie był zalogowany w systemie operacyjnym.

Apple ma znacznie większy apetyt na dane związane z lokalizacją niż Google w przypadku, gdy użytkownik telefonu nie zalogował się do systemu operacyjnego. Niepokoi również fakt, że szereg aplikacji, które są domyślnie zainstalowane przez producentów urządzeń, zbiera dane oraz je przesyła jeszcze przed ich otwarciem i pierwszym użyciem. W przypadku iOS są to Siri, Safari orz iCloud. Natomiast w przypadku Androida takimi aplikacjami są YouTube, Chrome, Dokumenty Google, Centrum bezpieczeństwa, Google Messages, Zegar oraz pasek wyszukiwania Google.

Twórca raportu zwraca uwagę, że gromadzenie i przesyłanie danych rodzi dwa podstawowe zagrożenia. Pierwszym z nich jest łączenie danych fizycznych urządzeń z danymi osobowymi. Taki komplet danych obie firmy mogą wykorzystywać do celów reklamowych. Drugim zagrożeniem jest gromadzenie danych, które pozwalają na śledzenie lokalizacji użytkowników na podstawie adresu IP, z którego przesyłane są dane na serwery Apple i Google.

Co Google i Apple sądzą o tym problemie?

Google w odpowiedzi na raport zamierza opublikować publicznie dokumentację, która ma pokazać ich zdaniem prawdziwy obraz gromadzenia danych telemetrycznych. Niestety, firma nie podała daty, kiedy to miałoby nastąpić. Dodatkowo zapewniono, że przekazywane dane mają zapewnić aktualność oprogramowania na Androidzie lub iOS, dzięki temu użytkownik może w sprawny i bezpieczny sposób korzystać ze smartfona. Google zwróciło również uwagę na metodologię badania, które poprzez wykluczenie pewnych rodzajów ruchu miało zaniżyć wyniki systemu iOS.

Apple stwierdziło natomiast, że autor raportu nie zrozumiał poprawnie sposobu, w jaki chronione są osobiste dane o lokalizacji. Firma zapewniła, że nie gromadzi danych, które pozwalają na powiązanie z konkretnymi osobami bez ich wiedzy oraz zgody.

Jako konsumenci możemy zrobić tylko jedno. W bardziej świadomy sposób wybierać system operacyjny smartfona, mając wiedzę, jak dużo danych dana firma chce na nasz temat i naszego zachowania zbierać oraz przetwarzać. Niestety obecnie nie ma żadnego sposoby aby w realny sposób zapobiec gromadzeniu danych przez urządzenia i przekazywania ich do producentów. Nawet, gdy z nich nie korzystamy.

Total
1
Shares
Powiązane tematy
Czytaj dalej

Monitoring czy inwigilacja – bossware a prywatność

Pandemia COVID-19 pokazała, że wiele czynności zawodowych można z powodzeniem realizować przez internet. Wydaje się oczywiste, że dla sprawdzenia efektywności działań, pracownik powinien zgodzić się na monitoring pracy, co dziś jest możliwe dzięki wszechobecnym telefonom i komputerom. Czy nie narusza to jednak jego prawa do prywatności?
Huawei oskarżany o szpiegostwo niderlandy - mediaphilia.pl
Czytaj dalej

Huawei odpiera zarzuty o szpiegostwo w Niderlandach

Chiński koncern Huawei odpiera zarzuty stawiane mu w związku ze sprawą szpiegostwa na rzecz ChRL, w jakie miał być zaangażowany w Niderlandach. Według gazety "De Volkskrant" Huawei miał mieć nielimitowany dostęp do połączeń telefonicznych obsługiwanych przez jednego z czynnych na tamtejszych rynku operatorów telekomunikacyjnych - sieci KPN. Pokrzywdzony w sprawie ma być m.in. premier Jan Peter Balkenende i ministrowie rządu, a także chińscy dysydenci polityczni.
dlaczego wybory przez internet to zły pomysł - gosia fraser mediaphilia.pl
Czytaj dalej

[OPINIA] Dlaczego wybory przez internet to zły pomysł?

Pandemia koronawirusa w Polsce nie odsunęła na dalszy plan polityki. Wprost przeciwnie - liczba zachorowań szybko zeszła na dalszy plan, gdyż w połowie kwietnia w mediach wybuchła dyskusja na temat tego, jak powinny wyglądać wybory prezydenckie, pierwotnie zaplanowane na 10 maja. 19 kwietnia w niedzielę w programie "Kawa na Ławę" posłanka Platformy Obywatelskiej Izabela Leszczyna stwierdziła, że najbezpieczniejszą formą głosowania będzie głosowanie przez internet. Tym samym puszka Pandory została ponownie otwarta - a dyskusja, która wraca w różnych formach z przerwami, czasami jako straszak a czasami jako obietnica wyborcza, rozgorzała z nową energią. Dlatego warto, byśmy wyjaśnili sobie pewne rzeczy i wyciągnęli jedyny obecnie racjonalny wniosek - wybory przez internet to nie jest dobry pomysł.
Total
1
Share