Twitter zbanował Trumpa jako ostatni. Jako pierwszy wyniósł go wcześniej do władzy

W piątek na swoim blogu firmowym Twitter poinformował, że zdecydował się permanentnie zablokować konto ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa. Profil @realDonaldTrump zgromadził rzeszę ponad 88 mln obserwujących i przez wiele ostatnich lat był dla swojego autora nie tylko tubą propagandową, ale i narzędziem uprawiania specyficznej, twitterowej dyplomacji.

W piątek na swoim blogu firmowym Twitter poinformował, że zdecydował się permanentnie zablokować konto ustępującego prezydenta USA Donalda Trumpa. Profil @realDonaldTrump zgromadził rzeszę ponad 88 mln obserwujących i przez wiele ostatnich lat był dla swojego autora nie tylko tubą propagandową, ale i narzędziem uprawiania specyficznej, twitterowej dyplomacji.

Twitter w piątek stwierdził, że opublikowane przez ustępującego prezydenta wpisy o tym, że jego zwolennicy to “prawdziwi patrioci”, jak i ten ogłaszający, że Trump nie pojawi się na inauguracji kadencji Joe Bidena mogą stanowić dalszą zachętę do wszczynania zamieszek dla tłumu szturmującego dwa dni wcześniej Kapitol.

Serwis społecznościowy Jacka Dorseya szybko wykrył, że Trump próbuje obejść blokadę i zaczął tweetować z oficjalnego konta prezydenta USA @POTUS i jeszcze kilku innych profili – i zaczął na bieżąco kasować wszystkie wypowiedzi Trumpa, zanim zdobyły szersze grono odbiorców. Dlaczego? Uciekając się do takiego wybiegu, Trump naruszył kolejny punkt regulaminu platformy, który mówi jasno – blokady konta nie można obchodzić z wykorzystaniem innego profilu.

W wydanym w piątek w związku ze sprawą oświadczeniu Donald Trump stwierdził, że Twitter próbuje go uciszyć. Zapomniał chyba, że ma do dyspozycji cały arsenał innych mediów, które mogą posłużyć do komunikacji z opinią publiczną i które z pewnością chętnie stawią się na ogłoszoną przez prezydenta konferencję prasową.

Trump zapowiedział ponadto, że będzie budował własną sieć mediów społecznościowych.

Jego zwolennicy szybko przenieśli się na już wcześniej cenioną przez kręgi skrajnie prawicowe platformę Parler. Szybko pojawiły się na niej wpisy wzywające m.in. do postawienia Joe Bidena przed plutonem egzekucyjnym, w związku z czym Google i Apple zawiesiły dystrybucję tej aplikacji w swoich sklepach z oprogramowaniem mobilnym, a ostatecznie Amazon usunął Parlera ze swojego hostingu w usłudze chmurowej AWS.

Wielu ekspertów cytowanych przez światowe media uważa, że deplatformizacja Trumpa nastąpiła zbyt późno. Jednocześnie trudno wymagać, by firmy zdecydowały się na wcześniejsze działania wobec urzędującego de facto prezydenta, a z drugiej strony – Donald Trump nie jest jedynym politykiem, którego wpisy naruszały regulamin mediów społecznościowych i były wykorzystywane przez jego zwolenników (i nie tylko) do wzmacniania podziałów społecznych.

Dyskusja wokół tego, czy Trump został zbanowany słusznie, czy niesłusznie, przerodziła się w wezwania do wprowadzenia szybkich zmian w amerykańskim prawie, które obecnie zwalnia platformy społecznościowe z odpowiedzialności za publikowane tam przez użytkowników treści. Tzw. Sekcja 230 aktu prawnego znanego jako “Communications Decency Act” wymaga zdaniem zarówno Demokratów, jak i Republikanów, dostosowania jej do realiów XXI wieku i obecnego usieciowienia komunikacji.

Podobne kroki zapowiedzieli przedstawiciele Unii Europejskiej, którzy w Akcie dot. Usług Cyfrowych chcą silniejszego umocowania mechanizmów moderacji treści w prawie unijnym oraz w legislacji poszczególnych państw członkowskich.

Total
3
Shares
1 komentarz

Komentarze wyłączone.

Powiązane tematy
xiaomi prywatność śledzenie użytkowników - mediaphilia.pl
Czytaj dalej

Czy smartfony Xiaomi są tak tanie, bo śledzą swoich użytkowników?

Smartfony chińskiej firmy Xiaomi w Polsce cieszą się ogromną popularnością przede wszystkim ze względu na swoją dostępność cenową. Dziennikarze magazynu "Forbes" przeprowadzili jednak śledztwo, z którego płynie jeden wniosek - korzystna cena łączy się z inwigilacją użytkowników, a nie z chęcią przypodobania się przez młodą markę konsumentom na zachodnich rynkach. Cytując klasyka: "nie ma darmowych obiadów".
Polska Akcja Humanitarna współpraca Kwadratowa Masakra Pajacyk Bez Przerwy - mediaphilia.pl
Czytaj dalej

#PajacykBezPrzerwy: Polska Akcja Humanitarna współpracuje z gamerami z Kwadratowej Masakry

#PajacykBezPrzerwy to hasztag, który towarzyszy kampanii dobroczynnej mającej na celu dystrybucję paczek żywnościowych dla dzieci, dla których posiłki w szkole - wyłączonej z działania na czas pandemii koronawirusa - były często jedyną szansą na zjedzenie ciepłego posiłku. Polska Akcja Humanitarna w ramach akcji prowadzi zbiórkę charytatywną, która może pomóc jej dotrzeć do najbardziej potrzebujących z żywnością. W akcji PAH wspiera środowisko gamerów, streamerów i youtuberów.
Total
3
Share