Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Jeśli wpiszecie w Google hasło „kobiety na świecie”, w pierwszych wynikach wyszukiwania znajdą się rankingi najpiękniejszych kobiet, najwyższych kobiet, najsilniejszych kobiet, najseksowniejszych kobiet oraz propozycje z portali randkowych. Zagadnienia związane z rozwojem zawodowym kobiet znajdą się na o wiele dalszych pozycjach, a informacje o kobietach w technologii będą wymagały uszczegółowionego zapytania. A co mówią światowe raporty o pracy kobiet w branży technologicznej?

Według zestawienia z czerwca br. przygotowanego przez CNBC, giganci technologiczni deklarują wspieranie zatrudniania kobiet oraz mniejszości. W załodze technicznej Facebooka w 2014 roku było 15 proc. kobiet, a zatrudnionych ogólnie 31 proc. W 2014 Facebook zatrudniał globalnie 31 proc. kobiet i 37 proc. obecnie. W 2019 – 23 proc. Google w 2014 zatrudniał 30 proc. żeńskiej załogi – obecnie to 32 proc. W Microsofcie kobieca załoga stanowi 28 proc. wszystkich zatrudnionych, w Amazonie 42 proc., w Apple 33 proc.

Wśród kierowników w sektorze amerykańskiej technologii kobiety obsadzają 26,5 proc. stanowisk. Co ciekawe – zatrudniający wiele kobiet Amazon obsadził nimi 27 proc. ról kierowniczych, a zatrudniający najmniej wśród wymienionych gigantów Microsoft ma 25 proc. kierowniczek.

Według raportu Builtin.com, omawiającego zatrudnienie w branży technologicznej w USA, kobiety są  niedostatecznie reprezentowane w inżynierii oprogramowania i stanowią tam 14 proc. całej siły roboczej. Jest ich też mało w zawodach związanych z informatyką – 25 proc. ogólnego zatrudnienia. Raport stwierdza, że kobiety napotykają na utrudnienia już przy zatrudnianiu na stanowiska techniczne dla początkujących. Taki „złamany szczebel” na samym początku drabiny kariery zawodowej sprawia, że kobiety trwale znajdują się w niekorzystnej sytuacji. To z kolei przekłada się na fakt, że firmy technologiczne zatrudniają wciąż pracowników tej samej płci i rasy, czyli głównie białych mężczyzn.

Ostatnio swój raport różnorodności wypuścił twórca komunikatora Snapchat – firma Snap. Biorąc pod uwagę główny produkt Snapa i grupę, która z niego korzysta, firma nie ma się czym chwalić. Obecnie kobiety stanowią ogółem 16 proc. zatrudnianych przez spółkę pracowników. Wśród kierowników technicznych znaleźć można 7 kobiet na sto takich stanowisk. Tymczasem 61 proc. użytkowników Snapchata to kobiety i to bardzo młode, głównie do 24 roku życia. Jak się okazuje, aplikację dla nich tworzą, jak widać, mężczyźni, przeważnie biali (firma ma w swoich strukturach 4 proc. czarnoskórych pracowników i niecałe 7 proc. Latynosów). Snap głosi: „Chcemy, aby nasza platforma była miejscem, w którym użytkownicy Snapchata mogą bezpiecznie uczyć się i angażować się w ważne dla nich kwestie, gdzie można usuwać bariery w ich zaangażowaniu obywatelskim i pomagać im wzmacniać ich głos, a to stanowi podstawę wszystkich naszych partnerstw politycznych i zaangażowania we współpracę z decydentami i rządami dookoła świata”. Gdy tę deklarację zestawi się z polityką zatrudnienia firmy, nie wygląda ona już tak wiarygodnie.

Różnorodność płci – co akcentuje przywoływany tu już raport Builtin – pozwala na większą kreatywność w tworzeniu produktów, rozwoju firm i wzmacnianiu branż. Grace Hopper, pionierka informatyki, zwykła była komentować, że korzystanie z przestarzałej, standardowej wiedzy szkodzi budowaniu produktu. Mawiała: „Ludzie są uczuleni na zmiany. Uwielbiają mówić: „Zawsze robiliśmy to w ten sposób”. Próbuję z tym walczyć”. Dla branży, w której liczą się przede wszystkim innowacje, najodważniejszym pomysłem może być zmiana polegająca po prostu na zatrudnieniu większej liczby kobiet.

Opublikowano w: Kobiety w technologiach,Nowe technologie
Więcej na podobne tematy: , , , ,
// Agnieszka Wesołowska Więcej wpisów

Dziennikarka, redaktorka, pisarka i nie tylko. Pisuje o bezpieczeństwie, oszustwach, przestępczości i złych ludziach a także szeroko pojętych tematach społecznych, historycznych, politycznych m.in. dla Dziennika Internautów, Zaufanej Trzeciej Strony, Focusa, Onetu, Igimagu. Prowadzi profil na FB "Pani syn udaje" poświęcony chorobom odkleszczowym. Współautorka "Butów mojego męża".

Jedna odpowiedź do “Jak wielkie firmy technologiczne (nie) radzą sobie z zatrudnianiem kobiet”

  1. lol pisze:

    Kobiet w działach IT jest na pewno więcej niż mężczyzn np. jako opiekunowie do dzieci. Są branże i zawody, w których są preferowane konkretne płcie. I tego raczej nie zmienimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *