Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

O TikToku zrobiło się znów bardzo głośno, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił w minionym tygodniu, że rozważa wprowadzenie blokady aplikacji na terenie całych Stanów Zjednoczonych. W niedzielę firma Microsoft zapowiedziała, że rozważa wykupienie TikToka od chińskiej firmy ByteDance, do której należy platforma i zaprosiła do współudziału w tym przedsięwzięciu innych amerykańskich inwestorów. Dziś natomiast konkurencyjny program wobec tej bijącej rekordy popularności aplikacji udostępnił Facebook. Instagram Reels to w pewnym sensie dla koncernu Marka Zuckerberga być albo nie być.

Instagram Reels to w praktyce klon TikToka. 15-sekundowe nagrania wideo mogą być uzupełniane muzyką wybierają przez użytkowników z biblioteki, a także dodawaną do aplikacji na własną rękę. Aplikacja pozwala na wykorzystywanie w pracy twórczej z nagraniami efektów m.in. rozszerzonej rzeczywistości czy nakładania na wideo tekstów, naklejek oraz filtrów.

Nagrania tworzone w Reels mogą być udostępniane zarówno publicznie, jeśli dana osoba korzysta z Instagrama w sposób otwarty, jak i wyłącznie dla wybranego grona znajomych, którzy obserwują konto z ograniczoną do prywatnej widocznością. Rozpowszechnianie materiałów tworzonych w Reels podobnie jak w przypadku „klasycznego Instagrama”, ma odbywać się w oparciu o hasztagi widoczne w sekcji „Odkryj” platformy.

TikTok to w pewnym sensie sól w oku Facebooka – aplikacja w zaledwie półtora roku zdołała zgromadzić wokół siebie kolosalną bazę użytkowników. W samych Stanach Zjednoczonych z TikToka korzysta od 80 do 100 mln osób. TikTok, w przeciwieństwie do Instagrama, który na scenie influencerskiej królował właściwie niepodzielnie od 2010 roku, umożliwił twórcom szybszą monetyzację oraz szersze możliwości powiększania zasięgu swoich treści dzięki algorytmom, na których opiera swoje działanie.

W środę Reels udostępniono w 50 krajach, w tym – w USA, Japonii i Australii. W Europie do tej pory testy prowadzono w Niemczech i we Francji – informuje na swojej stronie na Facebooku specjalista ds. influencer marketingu Wojtek Kardyś. Jego zdaniem udostępnienie nowego programu Facebooka szerszemu gronu użytkowników w Europie, w tym w Polsce, to zaledwie kwestia czasu.

Reels to jednak niejedyna konkurencja TikToka – o użytkowników tej platformy biją się również aplikacje takie jak Triller i Byte, które korzystając z okazji, jaką stwarzają bieżące kłopoty chińskiej aplikacji w dużej mierze wynikające z rozgrywek politycznych pomiędzy USA a Chińską Republiką Ludową, składają lukratywne propozycje popularnym na TikToku twórcom. Niekiedy z sukcesem.

Opublikowano w: Aktualności,Aplikacje,Media społecznościowe
Więcej na podobne tematy: , , , ,
// Gosia Fraser Więcej wpisów

Analityczka prywatności i cyberbezpieczeństwa, dziennikarka technologiczna. Interesuje się problematyką przemian społecznych w dziedzinie nowych technologii i psychologią mediów.

Jedna odpowiedź do “Instagram Reels – konkurent TikToka – dziś trafi do rąk użytkowników”

  1. […] Instagram Reels, czyli najnowsza odpowiedź Facebooka na fenomen TikToka, to kontynuacja znanej z przeszłości strategii przejmowania oraz kopiowania konkurencji. Facebook ma w tej kwestii wieloletnie doświadczenie. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *