Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Według raportu Intenational Telecommunications United, w 2019 roku na świecie internetu używało 53,6 proc. mieszkańców globu. W Europie internauci stanowią 83 proc. populacji, ale w Afryce zaledwie 28 proc. Te różnice nie wpływają jednak na skalę przestępczości związanej z internetem: przestępcy kochają internet i wynikające z niego możliwości po równo, na całym świecie.

Wszyscy słyszeliśmy o przekręcie nigeryjskim. To oszustwo tak znane, że wydaje się zupełnie niewiarygodne. A jednak cyberprzestępstwa tego typu mają się dobrze i nie są jedynym rodzajem znanych z Afryki przestępstw. Najnowszy raport Interpolu opisuje zorganizowaną przestępczość internetową w Afryce – stanowi ona obecnie największy problem bezpieczeństwa dla afrykańskich organów ścigania.

Złodziejom nie przeszkadza, że trzy czwarte Afrykańczyków wciąż pozostaje poza siecią. Ta działalność to niezły biznes, a ataki kierowane są zarówno na miejscowych internautów, jak i na resztę świata. Skala przestępstw z wykorzystaniem sieci jest naprawdę imponująca: tylko w jednym tylko kraju Afryki Wschodniej w latach 2017-2018 przestępcy wzbogacili się w ten sposób o 6,5 miliona dolarów.

Prawie 20 lat temu David Mikkelson, założyciel serwisu Snopes.com, opisując zasady przekrętu nigeryjskiego, podawał, że Centralny Bank Nigeryjski informował o milionowych wyłudzeniach. Już wtedy oszuści posługujący się nigeryjskimi nazwiskami ukradli przynajmniej 15 milionów dolarów ze Stanów Zjednoczonych, Azji i Europy. Ofiarami kradzieży padały osoby prywatne, zagraniczne firmy i biznesmeni.

Nie tylko nigeryjski książę

Po 20 latach te kwoty są znacznie większe, a przestępstwa bardziej bezwzględne. Do działalności przestępczej wprzęgane są wszelkie platformy, również media społecznościowe. Oszustwa w rodzaju Nigerian Scam mają się tam dobrze, tak samo jak i lukratywny handel ludźmi. Interpol przytacza przykład Operacji Sarraounia. W Nigrze uratowano wtedy 232 ofiary – osoby, które zmieniono w niewolników. Wśród nich były dzieci, nawet 10-letnie. 180 obecnych w tej grupie mężczyzn zwerbowano poprzez social media, obiecując dobrą pracę. 37 nieletnich dziewcząt było zmuszanych świadczenia usług seksualnych oraz do żebractwa.

To zresztą praktyka nie tylko afrykańska, również w innych regionach świata zorganizowane grupy przestępcze korzystają z tych kanałów, by werbować ofiary, a także i tworzyć materiały pedofilskie. Do pracy rekrutuje się m.in. mieszkańców Polski, którzy wyjeżdżają za chlebem do tak cywilizowanych krajów jak Włochy, Norwegia czy Wielka Brytania. Wyjeżdżają, poznając swoich rekruterów w social mediach i nabierając do nich zaufania.

Oczywiście platformy społecznościowe są przeciwne takim praktykom. Gdy dwa lata temu rekordy popularności bił post na Facebooku poświęcony aukcji nieletniej dziewczyny, przehandlowanej w za kozy i krowy bogatemu amatorowi dziewiczych żon, Facebook zadeklarował, że będzie przeciwdziałać handlowi ludźmi – jednak ta deklaracja padła dopiero dwa tygodnie po uruchomieniu aukcji. Dziewczynę szybko sprzedano. Internauci z całego świata składali swoje oferty, zanim serwis zareagował.

W Afryce handluje się oczywiście również narkotykami – ten kontynent to ważny węzeł tranzytowy dla branży. Handel, według Interpolu, odbywa się zupełnie zwyczajnie w internecie i oczywiście również w Darknecie. Pod tym względem Afryka stara się nie odbiegać od wzorców stosowanych na pozostałych kontynentach, gdzie sieć stanowi ważny element narkohandlu – również w Europie, a w niej – w naszym kraju.

Interpol przygląda się afrykańskiej cyberprzestępczości i widzi problem w braku kompleksowych strategii zwalczania cyberprzestępczości w państwach tego kontynentu. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to źle: Unia Afrykańska przyjęła Konwencję o cyberbezpieczeństwie i ochronie danych osobowych w 2014 roku. Tyle, że do początku 2020 r. podpisało ją zaledwie 14 z 55 krajów członkowskich UA, a ratyfikowało 7. By weszła w życie, musi zostać ratyfikowana przez co najmniej 15 krajów.

Działania Interpolu w zakresie afrykańskiego cyberbezpieczeństwa opisuje Projekt ENACT, mający na celu pomoc afrykańskim organom ścigania w przyjmowaniu proaktywnych strategii zwalczania zagrożeń przestępczością zorganizowaną, ułatwianie wymiany informacji i doskonalenie umiejętności analitycznych. W dobie globalnej gospodarki to działanie mające na celu przeciwdziałanie globalnej przestępczości, zagrażającej ludziom w każdym zakątku świata.

// Agnieszka Wesołowska Więcej wpisów

Dziennikarka, redaktorka, pisarka i nie tylko. Pisuje o bezpieczeństwie, oszustwach, przestępczości i złych ludziach a także szeroko pojętych tematach społecznych, historycznych, politycznych m.in. dla Dziennika Internautów, Zaufanej Trzeciej Strony, Focusa, Onetu, Igimagu. Prowadzi profil na FB "Pani syn udaje" poświęcony chorobom odkleszczowym. Współautorka "Butów mojego męża".

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *