Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Z aplikacji Covid19 Alert! wyprodukowanej w Belgii wyciekły dane (imiona i nazwiska, zaszyfrowane hasła oraz adresy e-mail) od 100 do 200 osób. Według twórców aplikacji, dane pochodzą z innego produkowanego przez nich oprogramowania, a wyciek jest wynikiem błędu ludzkiego, do którego doszło ze względu na pośpiech w pracach nad aplikacją do monitorowania kontaktów społecznych w obliczu pandemii koronawirusa. Na wdrożenie działającego kodu do użytku programiści mieli podobno jedynie pół godziny.

Aplikacja Covid19 Alert! opiera swoje działanie na transmisji sygnałów Bluetooth i wymianie anonimowych identyfikatorów z innymi telefonami, tak jak to ma miejsce w przeważającej liczbie tego rodzaju rozwiązań. Program wykorzystywany jest nie tylko w Belgii, ale też w Niderlandach, gdzie obecnych jest jeszcze sześć innych aplikacji. Wszystkie rozwiązania tego rodzaju są przez lokalną administrację uznawane za kluczowe dla wyjścia z kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

Jak odkryto wyciek danych? Podczas „appathonu”, który urządzono w weekend po to, by wszyscy twórcy aplikacji do walki z pandemią mogli zaprezentować swoje produkty i skonsultować się z ekspertami. Jednym z warunków wzięcia udziału w wydarzeniu było otwarcie kodu oprogramowania – i właśnie w ten sposób sprawa ujrzała światło dzienne.

Osoby, których dane wyciekły w wyniku tego incydentu, zostaną powiadomione o zdarzeniu, podobnie jak organ ochrony danych osobowych Niderlandów oraz ministerstwo telekomunikacji.

// Gosia Fraser Więcej wpisów

Analityczka prywatności i cyberbezpieczeństwa, dziennikarka technologiczna. Interesuje się problematyką przemian społecznych w dziedzinie nowych technologii i psychologią mediów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *