Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Otrzymywanie niezamówionych zdjęć cudzych genitaliów (ang. unsolicited dick pics) to rosnący problem w mediach społecznościowych, w tym – na Twitterze, który w dużym stopniu pozwala użytkownikom zachować (względną) anonimowość. Pewna programistka, która sama padła ofiarą tego rodzaju zachowań, postanowiła rozwiązać ten problem i stworzyć specjalne rozszerzenie, które pozwala usunąć blisko 99 proc. niechcianych zdjęć w prywatnych wiadomościach na tej platformie.

Jak wynika z sondażu brytyjskiej firmy badawczej YouGov, 53 proc. kobiet w Stanach Zjednoczonych w wieku od 18 do 29 lat, otrzymało przynajmniej raz niechciane zdjęcie czyjegoś penisa. Liczne wpisy w mediach społecznościowych dotyczące tego rodzaju niepożądanej korespondencji zdają się wskazywać na to, że również na Twitterze tego typu szkodliwe praktyki przybierają na sile.

Deweloperka Kelsey Bressler na własnej skórze przekonała się jak szkodliwe dla jej samopoczucia były niezamówione zdjęcia o charakterze seksualnym. Chcąc zapobiec tego typu praktykom w przyszłości, postanowiła stworzyć rozszerzenie, które będzie filtrowało przesyłane materiały w prywatnych wiadomościach. We wrześniu 2019 r. Bressler poprosiła użytkowników Twittera o pomoc, prosząc o jak najwięcej zdjęć członków, aby w ten sposób zbudować jak największą bazę danych.

Licząca ponad 4 tysiące zdjęć penisów baza danych pozwoliła jej na stworzenie i “wytrenowanie” algorytmu sztucznej inteligencji, który ma być głównym narzędziem do walki z problemem. Jak wynika z zapewnień twórczyni rozszerzenia, jego skuteczność sięga blisko 99 procent.

Co zrobić, aby skorzystać z Safe DM? Wystarczy wejść na stronę dodatku i zarejestrować się, a następnie dodać wtyczkę do swojego konta na Twitterze. Filtr można w dowolnej chwili aktywować i dezaktywować, co pozwoli użytkownikom na wymianę zdjęć zawierających nagość kiedy tego chcą.

Niechciane zdjęcia to duży problem w sieci

Po dość długim okresie oskarżania o niewystarczającą walkę z niechcianymi treściami pornograficznymi, giganci mediów społecznościowych zdają się zauważać problem i przedstawiają rozwiązania, które mają położyć kres tego typu zachowaniom.
Zarówno Twitter jak i Facebook opublikowały wytyczne oraz narzędzia do zwalczania tzw. pornografii z zemsty (ang. revenge porn).

Jak radzić sobie z niechcianymi zdjęciami penisów w mediach społecznościowych?

Niestety w polskim kodeksie karnym ciężko znaleźć paragraf, który mógłby pomóc w ściganiu tego typu zachowań. Inaczej sprawa wygląda z perspektywy prawa cywilnego, tutaj jednak strona musi sama domagać się odszkodowania, wykazując tym samym, że została działaniami drugiej strony poszkodowana.

Zdjęcie w nagłówku: Tram Painter / Foter / CC BY-NC-ND

Opublikowano w: Media społecznościowe
Więcej na podobne tematy: , , ,
// Ronald Muroń Więcej wpisów

Specjalizuje się w prawnych aspektach technologii informatycznych. Interesuje się stosunkami międzynarodowymi, prawem międzynarodowym oraz tematyką gospodarczą

Jedna odpowiedź do “Sprośne wiadomości na Twitterze? Powstała wtyczka, która rozwiązuje ten problem”

  1. […] mediaphilia.pl, 18 lutego 2020 r. Otrzymywanie niezamówionych zdjęć cudzych genitaliów (ang. unsolicited dick pics) to rosnący problem w mediach społecznościowych, w tym – na Twitterze, który w dużym stopniu pozwala użytkownikom zachować (względną) anonimowość. Pewna programistka, która sama padła ofiarą tego rodzaju zachowań, postanowiła rozwiązać ten problem i stworzyć specjalne rozszerzenie, które pozwala usunąć blisko 99 proc. niechcianych zdjęć w prywatnych wiadomościach na tej platformie. Czytaj więcej… […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *