Trzy firmy zajmujące się tworzeniem aplikacji mobilnych w ramach pozwu zbiorowego oskarżyły Facebooka o tłumienie konkurencji i zarzucają koncernowi, że identyfikował zagrażające mu firmy pojawiające się na rynku, a potem podejmował zorganizowane strategicznie działania w celu ich wygaszenia.

Tłumienie konkurencji wobec Facebooka miało odbywać się m.in. poprzez odcinanie twórców oprogramowania od danych z platformy. Firma Marka Zuckerberga według powodów „w agresywny sposób wykluczała wszystkich bezpośrednich konkurentów”, takich jak np. aplikacja WeChat.

„Efektem antykonkurencyjnej strategii Facebooka jest powstanie jednego z największych nielegalnych monopoli jakie kiedykolwiek obserwowano USA, który jest chroniony przez w praktyce niepenetrowalną barierę wejścia zbudowaną z pętli zwrotnych i potężnych efektów sieciowych” – argumentują prawnicy reprezentujący firmy, które zdecydowały się pozwać giganta.

To nie pierwsze kłopoty koncernu wynikające z jego dominującej na rynku mediów społecznościowych pozycji. Nad rolą Facebooka zastanawiają się obecnie regulatorzy i politycy na całym świecie, głównie za sprawą skandalu z firmą Cambridge Analytica, która w nieuprawniony sposób pozyskała z serwisu Marka Zuckerberga dane 87 mln jego użytkowników i wykorzystała je do celów marketingu politycznego. Według obserwatorów i krytyków, Facebook zdobył za dużą władzę na rynku również poprzez pozyskiwanie firm, które uważał za konkurencję – takich jak Instagram czy komunikator WhatsApp.

W przesłanym mediom oświadczeniu rzecznik Facebooka oddalił zarzuty stawiane koncernowi w pozwie. „Działamy w konkurencyjnym środowisku, gdzie użytkownicy i reklamodawcy mają wiele możliwości wyboru” – stwierdził.