Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Największy na świecie producent sprzętu telekomunikacyjnego – chiński koncern Huawei – znów znalazł się w ogniu krytyki. Tym razem w związku z nagannym zdaniem opinii publicznej traktowaniem wieloletniego pracownika Li Hongyuana, którego aresztowano na osiem miesięcy po tym, jak domagał się wypłaty odprawy od firmy po zwolnieniu go z pracy.

Mężczyzna, który pracował dla Huaweia przez 13 lat, w styczniu został aresztowany w związku z zarzutem wymuszenia. Po ośmiu miesiącach zwolniono go z aresztu ze względu na – jak czytamy w zamieszczonych przez Li w sieci dokumentach sądowych – „niewystarczające dowody i niejasności w związku z zarzucanym mu przestępstwem”. O sprawie informuje m.in. brytyjski dziennik „Guardian”.

Winny dopominania się o swoje prawa

Li ostatecznie wynegocjował z Huaweiem wypłatę odprawy w wysokości 300 tys. juanów (ok. 42,5 tys. dolarów). Pieniądze zostały mu przekazane za pośrednictwem prywatnego konta sekretarki.

Sprawa jego aresztu wzbudziła duże niezadowolenie opinii publicznej, które znalazło ujście w mediach społecznościowych.

Użytkownicy popularnej w ChRL sieci społecznościowej Weibo zaczęli umieszczać tam posty o treści „985, 996, 035, 251, 404”, które stanowią wyraz dezaprobaty dla promowanej w chińskiej branży technologicznej kultury pracy w tzw. modelu 996 (od dziewiątej rano do dziewiątej wieczorem, sześć dni w tygodniu). W przypadku Li jednak inne liczby również mają znaczenie. 985 odnosi się do faktu, iż mężczyzna jest absolwentem jednej z 985 najlepszych w Chinach uczelni. 35 to wiek, w którym zwolniono go z pracy dla elektronicznego potentata. 251 natomiast stanowi liczbę dni, które Li spędził w areszcie w związku ze stawianymi mu zarzutami. Według zachodnich mediów, wszystkie doniesienia na temat sprawy mężczyzny pisane „otwartym tekstem” były w chińskim internecie natychmiast cenzurowane.

Zwolniony pracownik pisze list do prezesa firmy

Po wyjściu z aresztu Li napisał list do założyciela i szefa Huaweia, Rena Zhengfei. „Nie było moją intencją ściągnięcie na siebie tak wielkiej uwagi w internecie i przepraszam za to. Nie żałuję jednak mojego wyboru w kwestii mówienia prawdy. Bycie uczciwym zawsze wiąże się z kosztami. W kwestii mojego aresztu – mój ojciec doznał szoku i zmarł. Moje dziecko było przerażone. Mam nadzieję, że będę mógł zająć chwilę pana czasu i wypić wspólnie filiżankę kawy” – stwierdził w liście były pracownik koncernu.

„Guardian” zwraca uwagę, że krytyka Huaweia przez obywateli Chin w związku ze sprawą nieuzasadnionego złego traktowania byłego pracownika firmy ma szczególne znaczenie i może dziwić – do tej pory Chińczycy stawali za firmą murem, gdy była obiektem oskarżeń o szpiegostwo płynących m.in. ze strony administracji obecnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Marka Huawei jest dla Chińczyków jednym z powodów do dumy i symbolem gospodarczego sukcesu kraju – podkreśla gazeta.

Dziedziczka Meng Wanzhou oskarżana o hipokryzję

W niedzielę kilka słów w internecie opublikowała również córka założyciela Huaweia, zatrzymana rok temu w Kanadzie Meng Wanzhou – była szefowa koncernu ds. finansów. W swoim liście otwartym dziękuje obywatelom Chin za wsparcie, którego udzielali jej od czasu „porwania”: „wasza pasja i wsparcie zawsze budziły w moim sercu ciepło”.

Komentujący list Wanzhou internauci zarzucili jej jednak hipokryzję. Jeden z użytkowników napisał: „Li Hongyuan pracował ciężko przez kilkanaście lat i został zmuszony do rezygnacji z pracy w wieku 35 lat. Skończył w areszcie za walkę o swoje prawa… Swoje przeżycia nazywasz cierpieniem, ale co z tymi, którzy kończą w więzieniu na 251 dni?”.

Inny użytkownik sieci Weibo z kolei stwierdził że „Huawei cały czas zagrzewa do patriotyzmu i potępia porwanie Meng, a potem wsadza do więzienia własnych pracowników”.

 

Zdjęcie w nagłówku: Karlis Dambrans

Opublikowano w: Aktualności,Chiny
Więcej na podobne tematy: , , ,
// Redakcja Więcej wpisów

Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności, mediach społecznościowych i innowacjach pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *