Przeglądarka Vivaldi dostępna w wersji na Androida

Vivaldi w wersji mobilnej to długo oczekiwana informacja dla użytkowników przeglądarki internetowej, której producent chwali się przede wszystkim troską o prywatność użytkowników i wolnością, jaką daje im w konfigurowaniu swojego oprogramowania.

Szef firmy Vivaldi Jon von Tetzchner w komunikacie prasowym stwierdził, że korzystanie z tego typu oprogramowania na urządzeniach mobilnych wymaga coraz więcej elastyczności celem zachowania codziennej efektywności. Jak podkreślił, Vivaldi bierze pod uwagę zmiany, jakie zachodzą w sposobach korzystania ze smartfonów i stara się dostosować swoją innowacyjność do tego naturalnego procesu technologicznej ewolucji.

Przeglądarka Vivaldi na Androida – widok notatek

Przeglądarka Vivaldi w wersji na urządzenia mobilne z Androidem ma cechować się tym samym, jak obiecuje producent – wysokim poziomem bezpieczeństwa i poszanowania prywatności użytkowników, a także umożliwiać korzystanie z modułów dobrze znanych z wersji programu na komputery (panele, przyspieszone wybieranie adresów, notatki) i pozwalać na synchronizację danych.

Przeglądarka Vivaldi na Androida – prywanty tryb przeglądania

Mobilna wersja produktu pozwoli również na na szybki wybór wyszukiwarki internetowej z poziomu pasku wpisywania adresu strony. Preinstalowane wyszukiwarki mogą być podmienione bardzo szybko poprzez wpisanie jedynie pierwszej litery nazwy konkretnego produktu (na przykład “D” dla wyszukiwarki DuckDuckGo).

Strona przeglądarki Vivaldi w sklepie z oprogramowaniem Google Play

Total
11
Shares
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane tematy
xiaomi prywatność śledzenie użytkowników - mediaphilia.pl
Czytaj dalej

Czy smartfony Xiaomi są tak tanie, bo śledzą swoich użytkowników?

Smartfony chińskiej firmy Xiaomi w Polsce cieszą się ogromną popularnością przede wszystkim ze względu na swoją dostępność cenową. Dziennikarze magazynu "Forbes" przeprowadzili jednak śledztwo, z którego płynie jeden wniosek - korzystna cena łączy się z inwigilacją użytkowników, a nie z chęcią przypodobania się przez młodą markę konsumentom na zachodnich rynkach. Cytując klasyka: "nie ma darmowych obiadów".
Total
11
Share