Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Holenderski startup Fairphone chce, by rynek smartfonów stał się nieco bardziej etyczny niż ten, z którym mamy do czynienia obecnie i który za wszelką cenę próbuje każdego roku nakłaniać nas do wymiany urządzenia na nowszy model. Zdaniem firmy innowacyjność w dziedzinie telefonów komórkowych zatrzymała się już dawno, a smartfony, które co roku kupujemy, tak naprawdę różnią się od siebie jedynie kosmetycznymi zmianami. To, co ma natomiast zdaniem Holendrów znaczenie, to koszty, jakie wiążą się z tego rodzaju rynkowym podejściem, z którycb konsumenci najczęściej nie zdają sobie jednak sprawy.

Fairphone 3, czyli najnowszy produkt tej firmy, właśnie trafił do dystrybucji w Europie. Wygląda przeciętnie – ma centymetr grubości, działa w oparciu o technologię łączności czwartej generacji (4G) i ma system Android. Wyposażony jest także w ekran HD o przekątnej 5,7 cala, aparat z obiektywem 12 megapikseli (przedni to 8 megapikseli) i 4 gigabajty pamięci operacyjnej oraz 64 gigabajty przestrzeni do przechowywania plików. Fairphone ma również czytnik linii papilarnych, NFC i umożliwia korzystanie z dwóch kart nano SIM. Bateria o pojemności 3 tys. miliamperogodzin (mAh) może zostać wymieniona, kiedy się zużyje – obiecuje producent.

Firma Fairphone przedstawia swój telefon jako produkt wykonany wyłącznie z surowców pochodzących ze źródeł w rejonach, które nie są objęte konfliktami. Pracownicy składający urządzenia mają według firmy zapewnioną płacę minimalną, a sam projekt urządzenia ma wspierać ideę less waste przez umożliwienie napraw telefonu, gdy coś się w nim zepsuje (po to, by nie kupować kolejnego egzemplarza).

Na stronie startupu można zamówić części zamienne do urządzenia, a telefon – według serwisu Tech Crunch – trafia w ręce użytkownika z dołączonym maleńkim śrubokrętem, który znajduje się w pudełku. W artykule linkowanym w poprzednim zdaniu znajdziecie również szerszy opis wyglądu i konstrukcji telefonu.

Czy czeka nas etyczna rewolucja na rynku smartfonów?

Oczywiście, że nie.

Smartfony, których sprzedaż na całym świecie ostatnio zmniejsza się – to gadżety, które przez wiele lat były dla nas symbolem statusu, przynależności do pewnej grupy, jak i manifestem odnośnie tego, jakie technologie decydujemy się wspierać oraz dopuszczać do naszego życia.

Modele ze zginającym się, składanym ekranem od Samsunga i Huaweia z pewnością ożywią rynek, podobnie jak technologia łączności nowej generacji 5G – i idąc za zasadą maksymalizacji zysku, producenci postawią na umasowienie tych innowacji.

Nurt etycznej technologii to odpowiedź na zapotrzebowanie relatywnie wąskiej grupy użytkowników, która koncentruje się wokół zagadnień ochrony środowiska, uczciwego handlu i chce mieć poczucie, że podejmuje jakieś działania – na przykład rezygnuje w imię swoich wartości z telefonów segmentu „premium”.

Poza symbolicznym, a zarazem interesującym pod względem marketingowym kierunkiem rozwoju Fairphone nie ma jednak najpewniej szerszych szans na zaistnienie.

Opublikowano w: Aktualności,Gadżety
Więcej na podobne tematy: ,
// Redakcja Więcej wpisów

Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności, mediach społecznościowych i innowacjach pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *