Google odda użytkownikom Chrome większą kontrolę nad ciasteczkami

Google planuje oddać użytkownikom swojej przeglądarki Chrome, która wciąż zajmuje na rynku pozycję lidera, zwiększenie kontroli nad prywatnością. Gigant z Mountain View najprawdopodobniej dziś wieczorem podczas konferencji I/O pokaże nowe narzędzie, które – według przecieków w mediach – ma umożliwić większą kontrolę nad wszechobecnymi plikami cookie (ciasteczka), które w internecie śledzą każdy nasz ruch. Czy to filantropia? Bynajmniej.

Dzięki nowym narzędziom Chrome’a użytkownicy będą mogli dowiedzieć się, jakie ciasteczka gromadzą dane na ich temat, a także ograniczyć ich działanie. Paradoksalnie dzięki temu Google może jeszcze wzmocnić swoją pozycję na rynku reklamy w internecie. Jak to możliwe?

Oddanie użytkownikom większej kontroli nad plikami cookie może wpłynąć negatywnie na działalność biznesową firm, które utrzymują się z handlu danymi gromadzonymi z użyciem tej technologii. Rynek tego rodzaju usług jest ogromny – dane o użytkownikach internetu, których zbieranie jest możliwe dzięki ciasteczkom, to kopalnia informacji dla reklamodawców.

Czym są pliki cookie?

Ujmując rzecz najprościej, pliki cookie to niewielkie fragmenty kodu, które strony internetowe umieszczają na urządzeniach użytkowników z pomocą przeglądarek internetowych. Pozwalają stronom na zapamiętywanie preferencji użytkowników i informacji na ich temat na podstawie aktywności w sieci.

Ciasteczka wykorzystywane są często do rzeczy, które korzystając na co dzień z internetu oceniamy pozytywnie – dzięki nim możemy np. być wciąż zalogowani w ulubionym portalu internetowym bez konieczności każdorazowego wpisywania hasła, czy dokonywać zakupów online bez ryzyka, że po przejściu na kolejną podstronę w wirtualnym sklepie utracimy zawartość koszyka.

Pliki cookie mogą być jednak także groźne dla naszej prywatności. Dzięki nim można bez trudu zdobyć informacje o tym, w jakie przyciski na stronach internetowych klikamy, jakie linki odwiedzamy, jak i jakie treści wpisujemy do formularzy internetowych (adresy, numery kart płatniczych, hasła…).

Pierwsza specyfikacja techniczna plików cookie i wątpliwości etyczne

Pierwsze pliki cookie weszły do powszechnego użycia w połowie lat 90-tych. Przeglądarki internetowe akceptowały wówczas ciasteczka domyślnie, a większość użytkowników internetu nie zdawała sobie sprawy z ich istnienia. Opinia publiczna dowiedziała się o możliwych zagrożeniach dla prywatności, jakie wiążą się z plikami cookie, w 1996 roku, kiedy dziennik „Financial Times” zwrócił uwagę na ryzyko, jakie wiąże się z szerokim wykorzystaniem tzw. third-party cookies, ciasteczek zewnętrznych (pochodzących z innych stron niż aktualnie odwiedzana przez użytkownika witryna internetowa). Pozwalają np. na śledzenie historii odwiedzanych przez użytkownika witryn i budowanie szczegółowego profilu w oparciu o zgromadzone dane.

Amerykańska Federalna Komisja Handlu poświęciła debacie nad ciasteczkami zewnętrznymi dwa posiedzenia. W lutym 1996 roku oceniono, że technologia ta stwarza potencjalne zagrożenie dla prywatności internautów, a zespół osób odpowiedzialnych za stworzenie opisu specyfikacji tej technologii na potrzeby standardyzacji (IETF) zarekomendował, by przeglądarki nie akceptowały ich domyślnie pozostawiając wybór użytkownikowi, bądź też domyślnie blokowały.

Warto podkreślić, że reklamodawcy z dobrodziejstw zewnętrznych ciasteczek korzystali już w trakcie tamtej debaty.

Ciasteczka tracą na znaczeniu

Internauci konsumują coraz więcej treści w sieci z użyciem smartfonów. Klasyczne pliki cookie coraz mniej zdają egzamin – ta technologia śledzenia użytkowników jest bezużyteczna, gdy mówimy o aplikacjach mobilnych i może być wykorzystywana jedynie w przeglądarce internetowej. Ograniczenie ich roli w ekosystemie Google’a raczej nie wpłynie na możliwość gromadzenia danych przez ten koncern – za to uderzy w konkurencję. I możemy być pewni, że to dobrze przemyślany ruch – Google pracowało nad nim co najmniej sześć lat.

Reszty dowiemy się wieczorem.

1 komentarz: “Google odda użytkownikom Chrome większą kontrolę nad ciasteczkami

  1. Konrad Przydział 9 maja 2019 — 12:23

    „Klasyczne pliki cookie coraz mniej zdają egzamin – ta technologia śledzenia użytkowników jest bezużyteczna, gdy mówimy o aplikacjach mobilnych i może być wykorzystywana jedynie w przeglądarce internetowej. Ograniczenie ich roli w ekosystemie Google’a raczej nie wpłynie na możliwość gromadzenia danych przez ten koncern – za to uderzy w konkurencję.”

    To jest chyba najciekawsze w tej całej sytuacji. Google na kolejnych polach zaczyna monopolizować ruch w sieci – penetracja rynku przez Chrome jest na tyle duża, że różnego rodzaju rozwiązania i propozycje Mountain View są później wcielane jako standardy. To trochę prowadzi do sytuacji, gdy jedna firma będzie w stanie za kilka lat po prostu „wyłączyć” Internet, bo taki będzie mieć kaprys lub bardzo mocno utrudnić nowym graczom wejście do gry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close