Jedyny w Polsce serwis o internecie, prywatności i mediach społecznościowych pisany z perspektywy technologicznej, humanistycznej i społecznej

Facebook musi zapłacić 10 tys. euro rodzicom zmarłej dziewczynki z Niemiec za to, że do tej pory nie zapewnił pełnego dostępu do jej konta, które zmieniło swój status na “In Memoriam” – poinformował prawnik rodziny.

O sprawie pisaliśmy już w lipcu 2018 roku. Wówczas Niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości (Bundesgerichtshof, BGH) z siedzibą w Karlsruhe uznał, że Facebook powinien zapewnić rodzicom zmarłej dziewczynki pełny dostęp do konta córki zgodnie z prawem spadkowym.

Jak się jednak okazało, pomimo wyroku sądu serwis do tej pory nie wywiązał się w pełni ze swoich zobowiązań. Dlatego też sprawa o ukaranie serwisu Zuckerberga przeniosła się do Landgericht Berlin (Sąd Krajowy w Berlinie), który wydał decyzję o nałożeniu kary na Facebooka. Według pełnomocnika rodziny  zmarłej dziewczynki Christiana Pfaffa, rodzice otrzymali jedynie pamięć USB z plikiem PDF zawierającym blisko 14 tysięcy stron z danymi (wyciąg treści z profilu zmarłej), nie uzyskując jednak dostępu do samego konta.

W swym najnowszym orzeczeniu berliński sądu stwierdził, że Facebook nie zapewnił pełnego dostępu do konta córki zgodnie z prawem spadkowym.

Stwierdza się w nim, że gigant społecznościowy nie zapewnił jeszcze rodzicom pełnego dostępu do konta użytkownika i zawartych w nim treści ich zmarłej córki. Według Pfaffa decyzja sądu nie jest jeszcze prawomocna. Facebook prawdopodobnie będzie próbował się od niej odwołać.

Sam koncern utrzymuje natomiast, że zastosował się do wyroku BGH. Współczujemy rodzinie. Zgodnie z decyzją sądu federalnego (BGH – red.) przedstawiliśmy rodzinie informacje dotyczące konta ich zmarłej córki, w tym wszystkie wiadomości, zdjęcia i posty – napisał Facebook w oświadczeniu.

Treści cyfrowe podlegają prawu dziedziczenia

Sprawa, którą rozpatrywał Federalny Trybunał Sprawiedliwości dotyczy 15-letniej dziewczynki, która w 2012 roku zginęła w berlińskim metrze. Rodzice zmarłej zwrócili się do Facebooka z prośbą o dostęp do jej danych i historii wiadomości mając nadzieję, że zgromadzone informacje rzucą światło na to, czy jej śmierć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku, czy też dziewczyna popełniła samobójstwo. Facebook odmówił dostępu do konta, powołując się na troskę o prywatność dziewczynki jak i osób, z którymi kontaktowała się zmarła.

Kiedy firma dowiedziała się o jej śmierci, konto zmieniło status na “In Memoriam”. Konto z takim statusem – według Facebooka – służy wymianie wspomnień o zmarłych osobach, ale – co najważniejsze – uniemożliwia innym osobom zalogowanie się. Właśnie dlatego rodzice dziewczynki, pomimo tego, że znali hasło dostępu, nie mogli zalogować się na konto swojej córki.

Uzasadniając ubiegłoroczny wyrok, przewodniczący składu sędziowskiego Urlich Herrmann podkreślił, że tak jak listy i pamiętniki są przekazywane spadkobiercom, tak samo nie ma powodu, aby traktować treści cyfrowe w inny sposób. Według niemieckiego Trybunału Sprawiedliwości, nawet najnowsza, najbardziej rygorystyczna regulacja ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej (niem. DSGVO, ang. GDPR, w Polsce – RODO) nie stoi na przeszkodzie, aby przekazywać dane dotyczące konta zmarłej osoby, gdyż unijne rozporządzenie chroni jedynie żywych ludzi.

// Ronald Muroń Więcej wpisów

Specjalizuje się w prawnych aspektach technologii informatycznych. Interesuje się stosunkami międzynarodowymi, prawem międzynarodowym oraz tematyką gospodarczą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *