Jak zrobić cyfrowe porządki na wiosnę

Dzień Świstaka od soboty za nami (choć w redakcji wiemy, że niektórzy przeżywają go codziennie). Do wiosny pozostały 44 dni, a zatem lekko ponad miesiąc – najwyższy czas na przygotowania. Zachęcamy nie tylko do klasycznych porządków, ale i do posprzątania w swoim życiu cyfrowym. Dlaczego warto i jak to zrobić najbardziej efektywnie? O tym za chwilę.

Dlaczego warto posprzątać swój cyfrowy świat?

W czasie, kiedy wycieki danych zdarzają się właściwie codziennie, a problem ten nie oszczędza dużych firm, posiadanie dużej liczby kont w usługach internetowych nie sprawia, że jesteśmy bardziej bezpieczni. Przeciwnie: jeśli nasze dane znajdują się u dużej liczby administratorów, ryzyko narażenia nas na niebezpieczeństwo i straty w wyniku jednego z incydentów bezpieczeństwa rośnie.

Warto pousuwać stare, nieużywane konta w usługach internetowych, z których już nie korzystamy. Decyzja o takim uprzątnięciu swoich danych nie musi mieć znamion kontestacji – jeśli macie przeczucie, że do jakiejś usługi wkrótce wrócicie, zostawcie posiadane konto w spokoju, zmieńcie jednak hasło dostępowe.

Część czytelników zapyta zapewne, dlaczego warto usuwać konta, z których już się nie korzysta. Przecież usługi, w których są one zarejestrowane nikogo najpewniej nie interesują – kto dziś korzysta z NaszejKlasy albo MySpace’a?

Wykradzione dane osobowe z nieużywanych już usług internetowych mogą łatwo posłużyć cyberprzestępcom do kradzieży tożsamości. W skrajnych przypadkach, kiedy wykradzione zostają bardzo wrażliwe dane, możemy obudzić się za kilka miesięcy z kredytem, którego nigdy w życiu nie zaciągnęliśmy, albo z kilkoma przestępstwami finansowymi na koncie (nomen omen).

Dodatkowo, informacje, które pozostawiamy na nieużywanych kontach, wciąż mogą być wykorzystywane przez administratora danych (firmę świadczącą usługę, np. operatora portalu społecznościowego) do celów zarobkowych.

Gdzie warto usunąć konto (nasz subiektywny wybór)?

  1. Foursquare – kiedyś byliśmy tam chyba wszyscy. Serwis, który pozwalał „meldować się” w różnych miejscach, np. restauracjach, muzeach, czy też w miejscach realnie istniejących, ale o całkiem fikcyjnej nazwie, którą samodzielnie im nadaliśmy. Aplikacja zawierała w sobie elementy grywalizacji, można było zostać Burmistrzem miejsca, w którym logowaliśmy się najczęściej ze wszystkich osób. W 2014 roku Foursquare przeszedł metamorfozę i wydzielono z niego aplikację Swarm, która również służy do „meldowania się” tu i ówdzie i zawiera elementy grywalizacji, ale czar prysł. Dzisiaj Foursquare jest firmą prowadzącą działania z zakresu marketingu opartego o dane geolokalizacyjne. Skupia się przede wszystkim na analizie rynku i dostarczaniu ukierunkowanych na określone grupy odbiorców reklam. Istnieje spora szansa, że już nie korzystacie z tej aplikacji – ale Wasze dane wciąż mogą być dla firmy bardzo przydatne.
  2. MySpace – podobno ktoś w Polsce używał, a skoro tak – to pewnie nigdy nie usunął konta. MySpace to taki protoplasta Facebooka, o którym świat dzisiaj niemalże zapomniał, ale serwis wciąż teoretycznie jest dostępny w internecie. W 2016 roku z jego bazy danych wyciekły informacje o 360 mln kont – w tym dane do logowania. Operator MySpace’a wówczas unieważnił stare hasła.
  3. WhatsApp – to aplikacja oferująca komunikację zabezpieczoną za pomocą szyfrowania końcowego, która należy do Facebooka. Wkrótce jej backend ma zostać zintegrowany z Messengerem i Instagramem. To nie jest dobre dla prywatności – ostrzegają światowi eksperci, ostrzegamy i my. Dlaczego więc zalecamy usunąć konto użytkownika w tym komunikatorze? Bo jeśli poszukujecie naprawdę bezpiecznego, szyfrowanego kanału dla rozmów, to lepiej korzystać z Signala.
  4. Nieużywane skrzynki pocztowe – niezależnie od tego, w jakim znajdują się serwisie. W przypadku poczty elektronicznej ryzyko wykradzenia danych do logowania oraz treści korespondencji może wiązać się z bardzo dużym ryzykiem – warto więc skasować stare konta. Maile zawierają ogromne ilości danych wrażliwych na nasz temat i mogą zostać wykorzystane na wiele sposobów, nie tylko do profilowania marketingowego, o którym ostatnio bardzo głośno.
  5. Serwisy randkowe (tak, Tinder też) – zwłaszcza, jeśli ubiegamy się o pracę, bądź żyjemy w związku. Nie będziemy szerzej rozwijać tego podpunktu – każdy z Was może go wziąć sobie do serca na swój indywidualny sposób. Podpowiadamy: najważniejsze są zdjęcia i dane wrażliwe.

Odinstaluj niepotrzebne aplikacje ze smartfona

Lubimy testować nowości, prawda? Dlatego właśnie najczęściej instalujemy niemal każdą aplikację, o jakiej powiedzą nam znajomi, bądź o której przeczytamy w mediach społecznościowych i internecie.

Aplikacje mają zwiększać naszą produktywność, pomagać nam zarządzać posiłkami i bilansem kalorycznym, motywować do uprawiania sportu, a także przypominać o tym, co trzeba kupić wracając z pracy, by nie zostać bez składników na kolację i jutrzejsze śniadanie. Potem sprawa wygląda jednak tak, że 90 proc. z tych aplikacji nie używamy.

Usunięcie niepotrzebnych, zaśmiecających telefon programów może przyczynić się do wzrostu naszej uważności, produktywności, a także sprawić, że będziemy lepiej korzystać ze swojego urządzenia. Warto również zorganizować programy zainstalowane na telefonie w taki sposób, by mieć je pod ręką w odpowiednich folderach, bądź na ekranach, z których najczęściej korzystamy. Im więcej czasu spędzamy na poszukiwaniu danej aplikacji na piątym czy szóstym ekranie iPhone’a, tym mniej produktywni będziemy w pracy z nią, ale też w pracy w ogóle.

Wycisz powiadomienia

Powiadomienia zostały zaprojektowane z myślą o zwracaniu naszej uwagi na naprawdę ważne zdarzenia (nadejście SMS-a, nowego połączenia, wiadomość w skrzynce poczty głosowej). Obecnie korzystają z nich media społecznościowe, a nieustanny strumień tabliczek z powiadomieniami zalewa ekrany smartfonów w dzień i w nocy. 90 proc. z nich jest nam kompletnie nieprzydatne.

Mimo to, rozpraszają uwagę, odciągają od wykonywania zadań, sprawiają, że coraz rzadziej potrafimy w spokoju przeczytać długi tekst lub poświęcić odpowiedni przedział czasowy na nieprzerwaną pracę.

Przeanalizujmy, które powiadomienia są potrzebne w naszym codziennym życiu. Które aplikacje wysyłają je z kolei tylko po to, by zwrócić na siebie naszą uwagę? Warto wyłączyć opcję dostarczania powiadomień push w ustawieniach telefonu dla wszystkich programów, które nie są nam potrzebne w pracy – wówczas istnieje nadzieja, że smartfon znów stanie się przyjacielem naszej produktywności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close