Jak wygląda cyfrowy ślad Twojego dziecka?

Za nami święta Bożego Narodzenia. Wielu z Was zdecydowało się zapewne podarować dzieciom komputer, smartfona lub tablet. Możliwe też, że Wasze dzieci znalazły pod choinką cyfrowe zabawki – na przykład lalki pozwalające na głosowe komunikowanie się przez internet. Oprócz wielu korzyści dla rozwoju dzieci, cyfrowe gadżety niosą z sobą również zagrożenia, które wykraczają poza krótkoterminową perspektywę i mogą być trudne do zdiagnozowania nawet przez świadomych rodziców.

Co to jest cyfrowy ślad?

Według definicji Internet Society, cyfrowy ślad to zapis wszystkich naszych aktywności w internecie, który powstaje podczas naszego korzystania z sieci. Zostawiamy go aktywnie, na przykład w formie komentarzy w mediach społecznościowych czy danych, które zamieściliśmy na swoim koncie na Facebooku. Cyfrowy ślad może też powstawać pasywnie, choćby w formie logów ze śledzenia adresu IP, dzięki czemu można łatwo dowiedzieć się, jak wygląda nasza aktywność w internecie.

Cyfrowy ślad jest zatem zapisem naszej internetowej historii – czatów, odwiedzanych stron, polubień, komentarzy, a także transakcji zakupowych czy wysłanych e-maili. Dane na ten temat – zgromadzone przez dostawców usług cyfrowych i nie tylko – mogą być następnie analizowane i wykorzystywane m.in. do celów profilowania behawioralnego na potrzeby marketingu.

Cyfrowy ślad zaczyna powstawać jeszcze przed przyjściem na świat

Angielska Komisarz ds. Dzieci Anne Longfield niedawno poinformowała, że przeciętne dziecko obecnie jeszcze przed ukończeniem 13 roku życia znajduje się na około tysiącu zdjęć opublikowanych w sieci. Część z tych fotografii zostaje zamieszczona przez same dzieci, znaczącą liczbę materiałów online umieszczają jednak rodzice dziecka – na przykład na swoim koncie na Instagramie.

Zdaniem Longfield, cyfrowy ślad dziecka może sięgać do okresu prenatalnego – kiedy to rodzice decydują się na pokazanie znajomym z Facebooka czy innych serwisów społecznościowych zdjęć z USG, na których znajduje się płód.

Cyfrowy ślad Twoich dzieci może zaważyć na ich przyszłości

Dane o aktywności dziecka w internecie są atrakcyjne przede wszystkim dla reklamodawców. W przyszłości mogą jednak nie tylko stać się źródłem zarobku dla firm, a zdecydować o tym, jaki los czeka dziecko w momentach ważnych, życiowych decyzji. Analiza danych tego typu przez algorytmy może zaważyć m.in. na tym, czy dziecko dostanie się do wymarzonej, dobrej szkoły lub na uniwersytet, a w przyszłości decydować o przyjęciu do pracy bądź przyznaniu kredytu hipotecznego.

Obecnie nie wiemy, jakie konsekwencje może mieć gromadzenie na szeroką skalę i przetwarzanie danych dotyczących dzieci w przyszłości – powyższe obawy to jedynie uzasadnione spekulacje. Uzasadnione przede wszystkim ze względu na coraz częstsze wykorzystanie uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji w procesach zautomatyzowanego podejmowania decyzji, a także świadomość zjawiska dyskryminacji przez algorytmy, które doczekało się już szerokiego opisu badawczego.

Dziecko ma prawo do swojej prywatności

Innym aspektem obecności cyfrowego śladu dziecka w internecie jest prywatność najmłodszych, która bardzo często jest przez dorosłych lekceważona, a prawo do niej – negowane.

Winny tej sytuacji jest przede wszystkim kształt prawa, do którego przywykliśmy – w kulturze prawnej przyjęło się, że nieletni poniżej 16 roku życia podlegają decyzjom swoich rodziców bądź opiekunów w kwestiach takich, jak zawieranie umów cywilno-prawnych, a także przetwarzanie danych osobowych. W praktyce przekłada się to na przekonanie, że rodzic ma prawo dowolnego dysponowania wizerunkiem swojego dziecka – może zatem zamieszczać jego zdjęcia w internecie nie pytając o wiążącą i świadomą zgodę, a nawet podpisywać kontrakty reklamowe z firmami, gdy jego dziecko na Instagramie zyska popularność i stanie się „dziecięcym influencerem”.

Umieszczając zdjęcia dzieci w internecie – co tyczy się zwłaszcza najmłodszych – całkowicie niwelujemy ich prywatność oraz autonomię. Warto pamiętać o tym, że dzieci dorastają, a w przyszłości mogą być bardzo nieszczęśliwe z powodu internetowego ekshibicjonizmu rodziców. Dwa lata temu media donosiły o sprawie Austriaczki, która miała pozwać swoich rodziców za naruszanie prywatności w czasie jej niepełnoletności poprzez zamieszczanie zdjęć na Facebooku. Historia najprawdopodobniej okazała się kaczką dziennikarską, nie zmienia to jednak faktu, że naświetla ważny problem – dlatego warto o niej poczytać tutaj.

Najważniejsza jest edukacja

Cyfryzacja naszego świata postępuje, a kwestie takie jak bezpieczeństwo czy prywatność w internecie nie są już wyłącznie domeną wąskiego grona specjalistów – zyskały wymiar konsumencki i dotyczą każdego z nas.

Cyfrowy ślad może stać się dla Twoich dzieci zarówno wartościowym wsparciem w rozwoju naukowym i poszukiwaniu własnej drogi w życiu zawodowym w przyszłości, jak i kulą u nogi, która uniemożliwi dobry start w przyszłość. Warto o tym pamiętać zarówno, kiedy dajemy dziecku do rąk cyfrową zabawkę, jak i kiedy sami zamieszczamy zdjęcia najmłodszych członków rodziny w internecie.

 

Post Scriptum: na Mediaphilii zaplanowaliśmy cykl tematyczny poświęcony kwestiom edukacji cyfrowej rodziców i dzieci, ze szczególnym uwzględnieniem tego rodzaju zagadnień – zapraszamy do lektury i wymiany myśli. Wraz z następnym tekstem pojawi się także skrócony odnośnik do całej serii. Mamy nadzieję, że cykl spodoba Wam się i wyciągniecie z niego wartościowe przyczynki do rozmów, refleksji, a może i zmian w swojej cyfrowej rutynie.

1 komentarz: “Jak wygląda cyfrowy ślad Twojego dziecka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close