Ludzkość poprawiona Lindenberg - Mediaphilia.pl

Ludzkość poprawiona. Co nas czeka w przyszłości?

Czy roboty zabiorą nam pracę? Czy sztuczna inteligencja będzie mogła kiedyś samodzielnie stanowić o sobie i będzie lepsza od ludzkiej? Czy człowiek osiągnie wymarzoną nieśmiertelność dzięki zdobyczom medycyny i technologii?

Najprawdopodobniej nie ma wśród Was osoby, która choć raz nie zadała sobie jednego z tych lub podobnych pytań. Nowe technologie zmieniają nasze życie szybciej, niż można było to sobie wyobrazić jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Zmiany te raz na zawsze przekształcą świat, w którym żyjemy – to jednak nie odległa wizja rodem z filmu science fiction tylko nasza codzienność, tu i teraz. I właśnie o tym jest książka Grzegorza Lindenberga Ludzkość poprawiona. Jak najbliższe lata zmienią świat, w którym żyjemy, która ukazała się niedawno nakładem Wydawnictwa Otwartego.

Rozwój technologii oraz nauki zawsze służył ulepszaniu ludzkiego życia. Dziedziny takie, jak medycyna czy praca są tego najlepszym przykładem.

Na pierwszym polu – w medycynie – dzięki najnowszym odkryciom (takim jak opisana przez Lindenberga technologia modyfikowania genomów dzięki mechanizmowi CRISPR) dążymy do eliminowania prawdopodobieństwa groźnych chorób o podłożu genetycznym. Ludzkość poprawiona… stawia jednak pytanie, czy ten szczytny cel nie przerodzi się w inżynierię genetyczną człowieka służącą jedynie próżności przedstawicieli tego gatunku? Czy nie obudzimy się w świecie, w którym rodzic może dowolnie modyfikować cechy (fizyczne, psychiczne) swojego dziecka jeszcze przed jego narodzeniem?

Gdy chodzi o pracę, rozwój technologii stawia przed nami pytanie o jej automatyzację i problemy takie, jak choćby gwarantowany dochód podstawowy. Praca może w przyszłości stać się dobrem luksusowym dla wielu grup społecznych, których obowiązki będzie można scedować na algorytmy sztucznej inteligencji bądź roboty jako takie. Nie wszyscy zdołają się przekwalifikować. Lindenberg w swojej książce postawił słuszne pytanie – jeśli zmiana kwalifikacji jest nieunikniona, to jaki nowy zawód wybrać, skoro najpewniej jeszcze nikt o nim nie słyszał?

Bądź dobrze poinformowany, a zmiany Cię nie zaskoczą

W sektorze nowych technologii pracuję od siedmiu lat, z czego trzy spędziłam uprawiając dziennikarstwo poświęcone tej tematyce.

Ludzkość poprawiona… nie stanowi dla mnie zaskoczenia. Wizje, tudzież możliwości, które nakreślił w niej Grzegorz Lindenberg, to pewna wariacja na temat tego, jak może wyglądać nasz świat za 15, 20 czy 30 lat. Nie ma mniej lub bardziej prawdopodobnych scenariuszy.

Na przyszłość przygotowany będzie ten, kto jest odpowiednio poinformowany. Temu książka Lindenberga może zdecydowanie pomóc i posłużyć jako drogowskaz względem tego, jakimi tematami się zainteresować, aby być na bieżąco. Sama w sobie odpowiedzią na niewiedzę jednak nie jest – to subiektywny wyraz obaw, refleksji, dywagacje autora.

Ludzkość poprawiona… nie jest książką dla czytelnika, który oczekuje treści o charakterze technicznym, czy też specjalistycznym. Nie przedstawia też zbyt szczegółowo sposobów, jakimi społeczeństwo może zapobiec negatywnym konsekwencjom rozwoju technologii (o których autor chętnie rozmyśla i poświęca im sporo miejsca).

O problemach związanych z rozwojem sztucznej inteligencji i ryzykiem automatyzacji pracy piszę niemal codziennie. Ponad trzy czwarte mojego czasu pracy poświęcam prywatności i cyberbezpieczeństwu, które Lindenberg w osobliwy sposób pominął (a przecież są istotne również, a może zwłaszcza w kontekstach dziedzin opisywanych w jego książce). Wiem też, jak istotnym, palącym problemem jest legislacja – odpowiednie regulacje, które mogą pomóc wziąć rozwój nowych technologii w karby prawne, etyczne, słowem – cywilizacyjne. Tym samym zaś – zmniejszyć zagrożenie związane z ich niekontrolowanym rozwojem.

Dla kogo jest książka Lindenberga?

Świat nowych technologii to skomplikowana rzeczywistość, w której niekiedy zacierają się podziały na obowiązki rządów względem obywateli i koncernów względem użytkowników ich produktów czy usług. Kompleksowość opisu jest w tym wypadku kluczowa – wiem jednak, że trudno uzyskać ją w książce o objętości akceptowalnej dla szerokich kręgów czytelników.

Ludzkość poprawiona… to książka, po którą powinien sięgnąć każdy, kto chce samodzielnie zagłębić się w to, jakie czynniki kształtują naszą teraźniejszość i – choć nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę – przyszłość.

Zachęcam jednak, by nie poprzestać na tej lekturze, a sięgać dalej – do serwisów publikujących na bieżąco artykuły naukowe dotyczące różnych dziedzin sektora technologicznego, a także do mediów – nie tylko zagranicznych (mam zaszczyt i przyjemność w tym względzie wpływać na polską infosferę).

Książka Ludzkość poprawiona… to dobry punkt wyjścia. O reszcie – o tym, jak będzie wyglądać nasz świat za kilka i kilkadziesiąt lat – mamy szansę współdecydować. Lekturę warto więc potraktować jako inspirację i motywację do dalszej nauki i działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *