Facebook tworzy pokój kryzysowy przeciw dezinformacji mediaphilia

Facebook stworzy „pokój kryzysowy” do walki z dezinformacją

Facebook w swojej siedzibie tworzy obecnie specjalny „pokój kryzysowy”, który ma być odpowiedzią platformy na próby dezinformowania przed nadchodzącymi w listopadzie wyborami do Senatu w USA. Przedstawiciele koncernu obiecują, że dzięki niemu będzie można „w czasie rzeczywistym” udaremniać manipulacje wyborcze.

Budujemy “pokój kryzysowy” (ang. war room – red.) w Menlo Park na potrzeby wyborów w Brazylii i w Stanach Zjednoczonych – powiedział w środę szef działu zaangażowania obywatelskiego Facebooka Samidh Chakrabarti, informując o nowych wysiłkach firmy na rzecz wyeliminowania lub przynajmniej ograniczenia manipulacji wyborczych.

Według Chakrabartiego, Facebook nieustannie śledzi kampanie dezinformacyjne na całym świecie i usuwa regularnie fałszywe konta i treści. Pomimo tego, dopiero „pokój kryzysowy będzie w stanie podejmować decyzje w czasie rzeczywistym  w przypadku najgorszych scenariuszy, takich jak pojawienie się dużej liczby wprowadzających w błąd wiadomości (fake newsów) w okresie poprzedzającym wybory lub w samy dniu wyborów.

Chakrabarti odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, kiedy „pokój kryzysowy” Facebooka będzie gotowy. Media spekulują jednak, że będzie to tuż przed wyborami prezydenckimi w Brazylii, które zaplanowane są na 7 października 2018 r. Niecały miesiąc później (6 listopada) odbędą się również wybory uzupełniające do Senatu w Stanach Zjednoczonych.

Dezinformacja to duży problem Facebooka

W ciągu ostatnich dwóch lat Facebook mierzył się z falą surowej krytyki, ponieważ nie był w stanie poradzić sobie z licznymi kampaniami dezinformacyjnymi, zwłaszcza podczas wyborów prezydenckich w USA w 2016 r. Szef Facebooka Mark Zuckerberg twierdzi jednak, że jego sieć społecznościowa jest teraz lepiej przygotowana do obrony przed podobnymi działaniami i operacjami informacyjnymi.

Kto stoi za akcjami dezinformującymi?

Według służb wywiadowczych USA, za manipulacjami w kampaniach wyborczych, które polegają często na próbach dzielenia i polaryzacji opinii publicznej, stoją dobrze zorganizowane grupy powiązane z Kremlem. Należy do nich m.in. słynna „petersburska fabryka trolli” znana jako Internet Research Agency (IRA).

W zeszłym tygodniu we wpisie na swoim profilu na Facebooku Zuckerberg ujawnił, że w ostatnim czasie jego zespół udaremnił wpływ zagranicznych operacji informacyjnych na procesy demokratyczne w kilku krajach. Zidentyfikowaliśmy i usunęliśmy fałszywe konta przed planowanymi wyborami we Francji, Niemczech (…), Meksyku i w Brazylii – napisał. Zastrzegł też, że obecnie mamy do czynienia z wyrafinowanymi i dobrze finansowanymi przeciwnikami.

Nie poddadzą się i będą nadal ewoluować – ocenił Zuckerberg, odnosząc się do działań autorów akcji dezinformujących w mediach społecznościowych.

 

Zdjęcie w nagłówku: Javardh