Instagram niszczy naszą psychikę - Mediaphilia

Dlaczego Instagram niszczy naszą psychikę?

Wielu psychologów coraz bardziej martwi się, że upozowane scenki przedstawiane na fotografiach zamieszczanych na Instagramie mają w rzeczywistości niszczący wpływ na naszą psychikę. „Perfekcyjne życie” podglądane na zdjęciach w serwisie nie istnieje – ostrzegają eksperci.

Jakiś czas temu w internecie wszystko zaczęło się od tego zdjęcia brytyjskiej blogerki:

Scenka, którą blogerka upozowała i sfotografowała w ramach płatnej współpracy z brytyjskim dystrybutorem płynu do płukania jamy ustnej Listerine, szybko przyciągnęła krytyków, którzy postanowili zadrwić z dziewczyny i tego, co w swoim poście na Instagramie nazwała „poranną rutyną”. Nie bez racji – ze świecą bowiem należy szukać kogoś, kto mógłby swobodnie cieszyć się codziennością wypełnioną przez góry naleśników na śniadanie i różowe baloniki z helem w kształcie serduszek wokół perfekcyjnie zaścielonego łóżka.

Instagram, albo życie jak z bajkowego obrazka

Instagram to serwis, który opiera się przede wszystkim na komunikacji wizualnej. Podstawową czynnością, jaką możemy wykonywać na platformie, to oglądanie zdjęć zamieszczanych przez innych użytkowników. Od pewnego czasu do dyspozycji są także historie (Instagram Stories), dzięki którym osoby korzystające z Instagrama mogą na bieżąco relacjonować to, co robią.

W przeciwieństwie do innych mediów społecznościowych, Instagram skłania użytkowników do umieszczania treści o pozytywnym wydźwięku emocjonalnym. Wynika to wprost z medium, które jest podstawowym środkiem wyrazu w serwisie – to fotografia z krótkim opisem, w której użytkownicy chcą zawrzeć jak najwięcej treści.

Wyidealizowane życie jak z obrazka, fotografie, które pomijają to, co brzydkie, niedopracowane, zmęczone czy brudne – to dziś codzienność na platformie, która stała się od 2012 roku doskonałym narzędziem dla marketerów i osób tworzących marki osobiste.

Wielu kreatorów treści na Instagramie (blogerzy lifestyle’owi, modowi, książkowi, influencerzy) przyznaje, że ich zdjęcia to upozowane scenki, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Świadomości tej nie mają jednak użytkownicy serwisu, którzy przeglądając treści często zbyt dosłownie interpretują to, co widzą i zaczynają mieć nierealistyczne oczekiwania względem własnego życia i codzienności. W konsekwencji, pozytywny przekaz zawarty w estetycznych, często przeładowanych słodyczą i dobrymi emocjami zdjęciach zaczyna oddziaływać na nas zupełnie inaczej – dołuje, zniechęca, wpędza w poczucie zakłopotania, a nawet winy związanej z niespełnianiem oczekiwań społecznych.

Jak Instagram niszczy naszą psychikę

Z badań przeprowadzonych w 2017 roku przez brytyjską organizację pozarządową Royal Society For Public Health wynika, że Instagram to sieć społecznościowa wywierająca najbardziej szkodliwy wpływ na swoich użytkowników (mniej negatywny wpływ wywierają Snapchat, Twitter, YouTube i Facebook).

Osoby regularnie korzystające z Instagrama donosiły o dużych problemach ze snem, a także z samooceną i postrzeganiem własnego ciała. Eksperci związani z RSPH ocenili, że wpływ na negatywne oddziaływanie serwisu ma brak realnych interakcji pomiędzy użytkownikami (z reguły na Instagramie jedynie dajemy „serduszka”, rzadziej komentujemy).

Jako przykład autorzy raportu wskazali hipotetycznego użytkownika, którego interesują wyłącznie samochody. Obserwacja na Instagramie wyłącznie kont związanych z motoryzacją szybko prowadzi u takiego człowieka do poczucia, że nie stać go na wymarzone modele aut, co z kolei wpływa na jego samoocenę.

Konkurencja na lepszy, bardziej perfekcyjny styl życia

W chwili, kiedy Instagram stał się narzędziem do zarabiania, stał się również platformą rywalizacji pomiędzy blogerami i influencerami, którzy zabiegają na Instagramie o względy marek i ponad miliarda aktywnych użytkowników platformy.

Serwis ten w naturalny sposób zachęca również użytkowników do dzielenia się wyłącznie pozytywnymi aspektami swojego życia, do zamieszczania zdjęć, które wyglądają doskonale i przedstawiają perfekcyjną codzienność. Na niebezpieczeństwo szczególnie narażone są zaś nastolatki, już przed powstaniem Instagrama borykające się z problemem promowanego przez media obrazu idealnej fizyczności.

Gdzie leży granica?

W przypadku Instagrama, tak jak i innych platform społecznościowych, warto pamiętać o zachowaniu granicy między tym, co rzeczywiste, a wystylizowane i sfotografowane na potrzeby marketingu (niezależnie od tego, czy jest to marketing prowadzony na potrzeby wielkich marek w ramach współpracy z influencerem, czy też kreacja marki osobistej).

Korzyścią może być także pamiętanie o tym, że inspiracja płynąca ze zdjęć na Instagramie nie powinna przeradzać się w poczucie niższości czy niezadowolenia z własnego życia – warto traktować ją z przymrużeniem oka, z dystansem, a pełnymi garściami czerpać z niej jedynie to, co wpływa na nas bezdyskusyjnie dobrze.

 

Zdjęcie w nagłówku: Thomas Trutschel/Photothek — Getty Images