Czy sztuczna inteligencja zastąpi doradców od wizerunku?

Bardzo niewiele osób miało do czynienia z produktem Amazon Echo Look. To nowy rodzaj asystenta głosowego podobnego do znanego projektu Alexa, wyposażony oprócz głośnika i mikrofonu także w kamerkę. Jego głównym zadaniem jest doradztwo wizerunkowe, a prościej – spełnianie roli osobistego stylisty dla swojego użytkownika.

Echo Look pozwala – według producenta – na wybór takiego zestawu ubrań, w jakim użytkownik będzie wyglądał najlepiej. W zgodzie z obowiązującymi obecnie w świecie mody trendami. Wszystko to na podstawie działania algorytmów analizujących styl, wspomaganych pracą człowieka i to zaledwie w ciągu niecałej minuty. Przy korzystaniu z aplikacji dołączonej do Echo Look można dowiedzieć się na przykład, że niebieskie klasyczne dżinsy zyskały 73 punkty na 100 w skali „stylowości”, a czarne – 23 punkty. To samo odnosi się do całości zestawów ubrań, które poddawane są szczegółowej analizie ze względu na kolor, fason i inne parametry – takie jak dopasowanie rozmiarem.

Cyfrowy stylista – jak działa Echo Look?

Algorytmy działające w Echo Look w żaden sposób jednak nie informują użytkownika, dlaczego podjęły taką, a nie inną decyzję odnośnie oceny jego stroju. To jedynie obietnica idealnie dopasowanego ubioru – taka sama, jaką prezentują swoim użytkownikom algorytmy serwisów aukcyjnych Allegro czy eBay, bądź rozrywkowych – jak Netflix czy YouTube. Wszędzie badane są preferencje konsumenckie, wszędzie – na podstawie sztucznej inteligencji – odbywa się analiza tego, co użytkownik chce kupić bądź obejrzeć. Uczenie maszynowe wykorzystywane do budowy tego rodzaju narzędzi analizuje dane wyjściowe, a także uczy się na tej podstawie przewidywać przyszłe modele zachowań użytkowników aplikacji i usług sieciowych. Czy to jednak dostatecznie dużo, by zastąpić specjalistów od wizerunku, stylistów i wizażystów?

Czy sztuczna inteligencja zastąpi doradców od wizerunku? Mediaphilia
Amazon Echo

Czy moda to dziś wyłącznie kwestia preferencji konsumenckich?

Przemysł odzieżowy – podobnie jak rozrywka, elektronika użytkowa i inne dziedziny życia konsumenckiego – opiera się dziś w ogromnej mierze na internetowej analityce. Dane o wyszukiwaniach są uważnie analizowane przez wielkie marki odzieżowe i domy mody, które propozycje rynkowe coraz częściej zaczynają kształtować w oparciu o liczby.

Czy można dziś stwierdzić, że przetrwanie na rynku mody zależy od popularności produktów danej marki bądź lansowanego przez nią stylu w wyszukiwarkach internetowych i serwisach społecznościowych? Czy zdolność trendów do utrzymywania się na szczycie wyznaczana jest przez ich popularność wśród osób korzystających ze sklepów internetowych?

Istnienie tego rodzaju „stylowych baniek informacyjnych” w internecie jest możliwe – pytanie, czy faktycznie istnieje. Przejmująca rolę doradców wizerunkowych sztuczna inteligencja może doprowadzić do zaniku mody jako takiej – poprzez wyeliminowanie innowacji projektowej z pojawiających się co sezon propozycji marek premium, jak i zwykłych sklepów. Może też zamknąć użytkowników produktów takich, jak Amazon Echo Look w przypisanych jedynie do nich szufladkach, proponując im stroje skorelowane z gustami konsumenckimi z innych dziedzin życia, możliwe do sprowadzenia do jednego, wspólnego mianownika, takiego jak na przykład twierdzenie, że wszystkie osoby pracujące w zawodach prawniczych bądź technologicznych noszą jedynie czarne obuwie (i na tej podstawie, chcąc założyć buty koloru czerwonego, użytkownik Echo Look będzie zawsze oceniany negatywnie).

Co w przypadku, jeśli usługi wirtualnego doradztwa wizerunkowego zostaną na trwałe połączone z określonymi markami, później zaś – ze zdefiniowanymi sklepami internetowymi…? Może okazać się, że technologiczne ułatwienia prowadzą do nieoczekiwanych zjawisk rynkowych – niszczących w skutkach dla swobody konsumenckiej, których obecnie nie przewiduje się, jak i w żadnym razie nie pożąda.

Algorytmy w służbie kreowania zapotrzebowania na produkty

Gust – w kwestiach takich, jak ubiór, makijaż, czy szerzej styl – to do tej pory rzecz uznawana za kwestię bardzo indywidualną. Algorytmy „doradzające” w kwestiach ubioru mogą nie tylko doprowadzić do większej unifikacji i zaniku indywidualności w ubiorze, ale też posłużyć ich twórcom (i współpracującym z nimi podmiotom) do sztucznego kreowania popytu na nowe produkty.

Warto zadać sobie pytanie, czy moda kreowana w ten sposób służy jeszcze ekspresji własnej osobowości i trendów, przemian, tendencji zachodzących w społeczeństwie, czy też staje się kolejną dziedziną życia, jaką zdecydowaliśmy oddać się we władanie wielkim koncernom (nie tylko technologicznym).

 

Zdjęcie w nagłówku: Becca McHaffie

Zdjęcie w tekście: Rahul Chakraborty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close